Mleko się rozlało – to je wypij

W Polsce żyje ponad 5 milionów osób niepełnosprawnych. Wiele z nich ma prawo jazdy i jeździ samochodem. Auto pomaga dotrzeć do pracy, na spotkanie, czy rehabilitację, ale trzeba gdzieś je zaparkować. Z tym niestety często jest problem.


Ten temat wraca od kilku dekad jak bumerang. Problem miały rozwiązać wysokie mandaty i punkty karne, ale jak widać – sankcje – nie zawsze odstraszają. Przede wszystkim nie robią żadnego wrażenia na osobach, które mają dużo pieniędzy. To właśnie one, a więc użytkownicy drogich, luksusowych pojazdów – najczęściej parkują w miejscach dla osób z niepełnosprawnościami. Nie wiem, czy robią to świadomie, czy omyłkowo, ale takie są fakty. 



Winny zawsze się tłumaczy. W przypadku zajmowania miejsc dla osób z niepełnosprawnościami te usprawiedliwienia notorycznie mają puentę, jak bajki czytane dzieciom przed zaśnięciem. 

Nie widziałem. Ja tylko na chwilę. Już odjeżdżam, kogoś przywiozłem. To takie standardowe próby usprawiedliwiania się. Kierowcy wymyślają różne historie, które mają im pomóc w uniknięciu kary. Każdy w takich sytuacjach, myśli tylko o sobie i swoim portfelu. A to, że zajmuje przestrzeń osobie, dla której jest ona przeznaczona – nie ma żadnego znaczenia. Mleko się rozlało – to je wypij. Pokaż, że jesteś dorosły. Jeśli popełniłeś wykroczenie – musisz ponieść konsekwencje.